Naturalne mydło w kostce diy

W ostatnim tekście obiecywałam, że napiszę, jak robię mydło i krem do twarzy. Zaczniemy od mydła, bo potrzeba do niego zdecydowanie mniej produktów. Naturalne mydło własnej roboty to super sprawa. Wiesz, co używasz, jesteś dumna, że sama zrobiłaś, a dodatkowo kosztuje grosze.

Co nam potrzeba do mydła?

Skład

Mydło najlepiej przygotowywać w emaliowanych garnkach. Koniecznie trzeba pamiętać, że nie możemy używać nic z aluminium!

Do przygotowania mydła będziemy potrzebować mydlany kalkulator. Jest on po niemiecku, ale spokojnie można sobie go przetłumaczyć na polski.

Ważne są proporcje

Ja robię mydło z oleju kokosowego, które zalicza się do masła oraz oliwy z oliwek. Wy oczywiście możecie wybrać inne produkty.

Masła np.: kokosowe (wspomniany olej), kakaowe, shea, palmowe, mango.

Oleje np.: oliwa z oliwek, olej słonecznikowy, rzepakowy, winogronowy, migdałowy, awokado itp.

Najważniejsze w przygotowaniu mydła są proporcje! Wszystko odmierzamy wagowo bardzo dokładnie. W skład tłuszczy musi wchodzić 40% masła i 60% oleju. Najłatwiej jest robić ok 1 kg mydła, wtedy wszystko łatwo odmierzyć. Przy 1000g mydła potrzebujemy 400g masła (oleju kokosowego), które rozpuszczamy w kąpieli wodnej i mieszamy z 600g oliwy z oliwek.

Teraz przechodzimy do wspomnianego wcześniej kalkulatora zmydlania, aby obliczyć odpowiednie proporcje do przygotowania ługu. W tabeli wpisujemy jedynie dwie wartości, czyli 400 przy Kokosnußöl i 600 przy Olivenöl, następnie klikamy Lauge berechnen. Strona przekieruje nas do tabeli, z której już wszystko wiemy.

Przy naszych 1000g olejów potrzebujemy 335g wody demineralizowanej. No, ale co z tym NaOH? Po prawej widzimy tabelę w trzech kolorach, o co tu chodzi? Wartości od 0 do 15 to przetłuszczenie mydła. Nigdy nie robimy mydła z zerowym przetłuszczeniem! Minimalna wartość to między 2 – 5!

  • 2% – 5% to mydło bardzo dobrze myjące, ale też wysuszające skórę
  • 6% – 10% to mydło nawilżające
  • 11% – 15% to mydło bardzo nawilżające, zostawia skórę bardzo gładką, ale też zużywa się najszybciej

Ja zawsze robię mydło z 12% przetłuszczeniem i bardzo mi ono odpowiada. Z tabeli wynika, że na takie przetłuszczenie potrzebujemy dokładnie 135,43g wodorotlenku sodu.

Teraz zaczyna się dziać cała mydlana magia, a raczej chemia.

Do 335g wody demineralizowanej dodajemy 135,43g NaOH i mieszamy. Poprzez zachodzącą reakcję chemiczną roztwór (ług) mocno się rozgrzeje. Musimy poczekać aż ostygnie do ok 30 stopni.

WAŻNE! Zawsze dodajemy wodorotlenek do wody! Nigdy na odwrót! NaOH jest środkiem mocno żrące, dlatego najlepiej wszystko robić w rękawiczkach i nie wdychać oparów! Kiedy nasze oba roztwory mają temperaturę 30 stopni (ług i tłuszcze), dodajemy ług do tłuszczy i intensywnie mieszamy. Kiedy masa zaczyna gęstnieć, możemy do niej dodać olejki etetryczne dla zapachu, glinki dla koloru, czy np. mielonej kawy, żeby mydło miało też właściwości peelingu. Następnie przelewamy wszystko do formy i odstawiamy w suche i przewiewne miejsce.

Po 24 godzinach mydło najlepiej wyjąć z formy i pokroić nożem na kawałki. Nie jest ono wtedy jeszcze takie twarde i nie będzie się kruszyć. Koniecznie trzeba pamiętać, żeby użyć do tego rękawiczek, gdyż mydło dalej jest żrące.

Mydło przed użyciem musi leżakować minimum 6 tygodni!